Za pierwsze ślady winnej latorośli, uważa się odkrycia rosyjskich (radzieckich) uczonych, którzy zdefiniowali ponad 60 gatunków winnej latorośli na Zakaukaziu. Miały one tam formę lian pnących się w lesie w poszukiwaniu najkorzystniejszych warunków egzystencji.
Natomiast za pierwsze ślady produkcji wina (winiarstwa) uważa się powszechnie gliniane wazy do wina, odkryte w Armenii (płd i płd-zach Kaukaz) datujące się ponad 2 000 lat p.n.e.
Od tych zamierzchłych czasów, możemy przyjąć, iż „kultura wina” towarzyszy naszej cywilizacji na dobre i na złe.
Jej najbardziej dynamiczny rozwój nastąpił w basenie Morza Śródziemnego dzięki rozwojowi upraw winnej latorośli i winiarstwa w Egipcie, Grecji, a także [a może przede wszystkim] w całym praktycznie Imperium Rzymskim. Ogromne zasługi położyli tutaj również Fenicjanie, którzy w swoich śmigłych łodziach żaglowych przemierzali Morze Śródziemne wzdłuż i w poprzek, przewożąc [handlując] tak wino w amforach jak i sadzonki winnej latorośli.
Nawet w czasach barbarzyńskich winogrodnictwo i winiarstwo rozwijało się dalej dzięki Zakonom Benedyktynów i Cystersów . Jeszcze do XV-go wieku, wierni przyjmowali komunię pod postacią chleba i wina, co stanowiło przecież nieodłączny element liturgii chrześcijańskiej
Na całe szczęście barbarzyńcy zawsze odczuwali lęk przed zakonnikami, posądzając ich o konszachty z diabłem.
FILOKSERA

KRZYSZTOF KOLUMB
Rozwój winiarstwa i jego kultury trwałby zupełnie niezakłócony do dzisiaj dnia, gdyby nie Krzysztof Kolumb.
Otóż odkrycie Ameryki i w konsekwencji rozwój wymiany towarowej pomiędzy Nowym a Starym Światem, spowodowało przywleczenie do Europy niewinnego z pozoru robaczka, o zgoła niegroźnej nazwie filoksera (phylloxera).
Rzeczona filoksera tak rozsmakowała się korzeniach winnej latorośli, iż dokonała w dosyć szybkim tempie, to czego uprzednio nie udało się dokonać plemionom barbarzyńskim, a mianowicie zniszczyła praktycznie całe winiarstwo europejskie.
W latach 1860 do 1880 „pod topór i ogień” poszły miliony hektarów upraw, w tym wszystkie francuskie crus.
Chichot jednak historii sprawił, iż jedyny skuteczny ratunek przyszedł do nas, do Starego Świata, nie skąd indziej jak z……Ameryki.
Mianowicie odkryto tam, w stanie Missouri, szczep winny całkowicie odporny na „działalność” filoksery. Szczep ten o nazwie ozark stał się od tego czasu podkładką ogrodniczą dla wszystkich winnic, chroniąc je skutecznie przed rzeczonym robakiem made in USA.
Otóż odkrycie Ameryki i w konsekwencji rozwój wymiany towarowej pomiędzy Nowym a Starym Światem, spowodowało przywleczenie do Europy niewinnego z pozoru robaczka, o zgoła niegroźnej nazwie filoksera (phylloxera).
Rzeczona filoksera tak rozsmakowała się korzeniach winnej latorośli, iż dokonała w dosyć szybkim tempie, to czego uprzednio nie udało się dokonać plemionom barbarzyńskim, a mianowicie zniszczyła praktycznie całe winiarstwo europejskie.
W latach 1860 do 1880 „pod topór i ogień” poszły miliony hektarów upraw, w tym wszystkie francuskie crus.
Chichot jednak historii sprawił, iż jedyny skuteczny ratunek przyszedł do nas, do Starego Świata, nie skąd indziej jak z……Ameryki.
Mianowicie odkryto tam, w stanie Missouri, szczep winny całkowicie odporny na „działalność” filoksery. Szczep ten o nazwie ozark stał się od tego czasu podkładką ogrodniczą dla wszystkich winnic, chroniąc je skutecznie przed rzeczonym robakiem made in USA.
Subskrybuj:
Posty (Atom)